To już ostatnia część serii artykułów o DWO. Całość powstawała dłużej niż zakładano, całkiem prawdopodobnie z powodu nieskończonych pomysłów i dopieszczania treści (ach ten perfekcjonizm…).

Na końcu artykułu zamieszczam odnośniki do innych ciekawych materiałów, z którymi warto się zapoznać.

Zapraszam do dalszej lektury!

Liczby, liczby, suche liczby…

800:80. Nieźle, prawda? Trzy lata temu DWO odwiedziło 80 gości. W tym roku była to rekordowa liczba — prawie 800 osób!

  • 320 uczniów i nauczycieli ze szkół średnich na EDU DWO w piątek rano
  • 20 przedszkolaków na DWO kids!
  • 440 obecnych na konferencji głównej

W Ty też używasz wolnego oprogramowania i nawet nie wiesz jak szybkie ono jest! napisałem:

DWO w Bielsku to istny fenomen. Pamiętam same początki, kiedy wszyscy uczestnicy mieścili się w jednej sali lekcyjnej w Liceum nr 5. Uczestników innych niż uczniowi tej szkoły było jak na lekarstwo. Dziś DWO to bardzo dobrze zorganizowana impreza, nie tylko dla ludzi technicznych. Techniczna nazwa natomiast została i być może jest przyczyną, że sama impreza Cię nie zainteresowała.

Jeszcze raz pozwolę sobie zaakcentować: DWO w Bielsku to istny fenomen. Nic dodać, nic ująć. Pamiętaj, że dzięki Twojemu zaangażowaniu (o czym napiszę niżej), DWO może stać się jeszcze lepsze. Impreza to ogromne przedsięwzięcie i w dużej mierze opiera się na pomocy wolontariuszy i dofinansowaniu od sponsorów.

Przyszły wolontariuszu: Twoja pomoc, którą możesz dopisać w CV będzie z punktu widzenia przyszłego pracodawcy (całkiem prawdopodobnie, że i sponsora DWO) bardzo cenna.

Muzeum starych komputerów

W Powrót do przeszłości czyli Muzeum Komputerów podczas 8. Dni Wolnego Oprogramowania przenieśliśmy się do młodości dzisiejszej już starszej młodzieży. Było i o zapachu cappuccino i swądzie żółtego plastiku:

Odwróciłem się szybko, bo “chodził” za mną ładny zapach – nie, nie był to charakterystyczny zapach nagrzanego plastiku pochodzący od starych urządzeń, ale aromatyczna woń Cappuccino z nutką czekolady, która przy pomocy matrycy przedstawiała w formie posypki maskotkę DWO – sympatycznego pingwinka. Kawa serwowana przez baristę z Włoch – niby coś drobnego, a jednak uprzyjemniającego każdy dzień spędzony z muzealnymi eksponatami.

Dowiedzieliśmy się także, że w 1956 roku dysk 5MB ważył ponad tonę oraz jaką moc mają nasze dzisiejsze komputery:

„młodzi ludzie […] mogli „dotknąć” bitów i bajtów, oraz przekonać się, że smartfon, a właściwie jego procesor, kiedyś był olbrzymią szafą, do której transportu potrzeba było kilku osób i samochodu dostawczego”.

Internet Rzeczy czyli AGD podłączone do netu

W Powrót do przyszłości czyli Sci-Fi tu i teraz – część pierwsza opisałem czym jest Internet Rzeczy, jak będą wyglądać domy przyszłości i jak urządzenia klasy beacon już teraz pomagają osobom na wózkach inwalidzkich w warszawskim ratuszu.

Jak można było się dowiedzieć, na świecie jest wielu producentów beaconów i właściwie każdy może sobie tego typu urządzenia kupić oraz w dowolny sposób dostosować. Ostatnia dekada w IT wyraźnie pokazała, że urządzenia i ekosystem muszą iść w parze, by całość mogła niezawodnie działać – a w przypadku systemów do znajdowania wolnego miejsca na parkingu nawet najmniejszy błąd może prowadzić do wielkiego chaosu. Inne zastosowania, które szczególnie przypadły mi do gustu to systemy, które nie pozwalają zgubić się petentom w gąszczu korytarzy miejskich urzędów – a ma to szczególne znaczenia dla osób niedowidzących bądź na wózkach inwalidzkich.

Drony, malinowy komputer i bunt maszyn

Powrót do przyszłości czyli Sci-Fi tu i teraz – część druga przeniósł nas ponownie w „Wyścig [dronów] jakiego jeszcze w Polsce nie było”:

Raczej pierwsze co przychodzi mi na myśl patrząc na drony i ich operatorów to wyścig maszyn w pierwszej części nowej sagi – „Mrocznym widmo”. Natomiast widok operatora, który ma podgląd na żywo z kamery zamontowanej na dronie – budzi nie tylko respekt, ale i niedowierzanie…

Jakby tego było mało, Łukasz Oleś i Błażej Faliszek, chłopaki z grupy MalinowePi zorganizowali warsztaty z Raspberry PI, gdzie działy się takie cuda jak:

poprzez SSH [łączymy się] z naszą malinką i wrzucamy na jej serwer ściągnięty wcześniej skrypt napisany w języku Python, który będzie sterował naprzemiennym zapalaniem i gaszeniem diody.

Moment automatycznego sterowania zapalaniem diody był nie mniejszą frajdą od pogrania na starych komputerach dzień wcześniej.

Twój głos ma znaczenie — DWO jest dla Ciebie!

Jak pisał Michał Czyż w Twój feedback ma znaczenie!

Czy robiąc to samo, w taki sam sposób, można się rozwijać i uzyskiwać nieprzeciętne rezultaty? Być może niektórym się to udaje, my jednak nie chcemy iść sprawdzoną drogą . Jako organizatorzy DWO ‘15 - szukamy możliwość do ulepszenia konferencji oraz wydarzeń towarzyszących - każdy z was może nam w tym pomóc.

Możesz pomóc w następujący sposób:

  • Jako wolontariusz
  • Jako sponsor
  • Jako prelegent / organizator warsztatów
  • Jako blogger — ten blog Mikstury jest miejscem gdzie możesz się udzielać

Znasz kogoś, kto może pomóc, wystąpić jako prelegent albo masz talent organizacyjny — napisz do nas!

Blog i cała jego treść jest hostowana na githubie. Usprawnienia w treści, designie są bardziej niż mile widziane w postaci pull requestów – repozytorium jest publiczne więc zaakceptowane zmiany będą ciekawą opcją w CV.

Podziękowanie

Na końcu należy Ci się podziękowanie. Za to, że z nami byłeś. Mamy nadzieję, że na następne DWO przyprowadzisz kolegów, koleżanki, rodzinę, a nawet sąsiada, by zobaczyli na własne oczy, że technologia nie jest taka straszna, a może być nawet fascynująca.

Dodatkowe materiały

Warsztaty z Raspberry PI, które przeprowadzili Łukasz Oleś i Błażej Faliszek zostały zorganizowane przez Hackerspace Silesia — partnera DWO. Dziękuję Kamilowi Gałuszce za zwrócenie uwagi.


Ta seria artykułów nie powstałaby gdyby nie pomoc i zaangażowanie kilku osób. Podziękowanie dla: Agnieszki Pawlickiej za korektę, sugestie i poprawki. Grzegorzowi Rduchowi za to, że artykuły nie ukazały się w języku angielskim (co było nieco chybionym pomysłem ;) oraz Michałowi Czyżowi za szybki „deployment” zmian na serwer. Jeśli kogoś pominąłem, przepraszam.